Blue Monday
Blue Monday przypada, zgodnie z obliczeniami według wzoru matematycznego, który ponad 20 lat temu opracował brytyjski psycholog Cliff Arnall - w styczniu. Od roku 2012 dokładnie jest to 3 poniedziałek stycznia. Czyli dziś.
Powody wytypowania miesiąca na Blue Monday są w sumie słuszne. Mianowicie:
✔️ Warunki meteorologiczne mało komfortowe - krótkie, zimne, wilgotne, szarobure dni, ze słońcem jak na lekarstwo
✔️ Noworoczne postanowienia nazbyt często biorą w łeb. Jak co roku okazuje się, że wielu, a może i wszystkich nie damy rady/nie chce nam się/nie możemy itd. spełnić. A to niestety wpływa na dalszy mocny spadek motywacji
✔️ No i te nieszczęsne finanse.... zwykle w styczniu moooocno nadwyrężone grudniową magią świąt
W dodatku styczeń wydaje się nie mieć końca. Jest wyjątkowo długi. Pomimo przecież, że podobnie, jak 7 miesięcy w roku, ma 31 dni. Ale te 31 dni styczniowe to wieczność w porównaniu na przykład do marca zwiastującego wiosnę.
Jest jeszcze kwestia rozpoczynania wszystkiego od nowa. Nowy rok, nowe plany, nowa/-y Ty itp. itd. A w rzeczywistości niewiele ma to wspólnego z nowością.
Co do określenia tego styczniowego dnia jako najbardziej depresyjnego w roku, to oczywiście trzeba do tego podejść z pewną ostrożnością. Tym bardziej, że depresja, zajmując niechlubne miejsce wśród czołówki najpowszechniejszych chorób na świecie, zazwyczaj nie wybiera pory roku.
Warto więc na chwilę się zatrzymać w te styczniowe dni i rozejrzeć wokół siebie. Może jest ktoś, kto potrzebuje zauważenia, Twojego wsparcia, słowa pocieszenia, pomocy. Według danych NFZ z 2023 r. w Polsce na depresję cierpiało ponad milion osób. Są to oczywiście dane statystyczne. Rzeczywistość obecnie jest pewnie bardziej przygnębiająca. Warto pomóc, warto być uważnym i warto, nie tylko wysłuchać, ale przede wszystkim - usłyszeć drugiego człowieka. Czasem okazać się może, że najskuteczniejszym antydepresantem jest właśnie przyjazna dusza.
Komentarze
Prześlij komentarz